Ups... Minęły prawie dwa miesiące od ostatniego przepisu. Trochę mi głupio.
Z racji mniejszej aktywności, dzisiaj przepis-eksperyment czyli ciasto "na winie", jak mawia moja mama :)
(już kiedyś wspominałam - co nam się pod rękę nawinie ;) )
W lodówce miałam dwa opakowania jogurtu greckiego, który miał skończyć jako tarta, ale jakoś nie mogłam się zabrać za ten przepis. Było go dość sporo, bo aż 650g O_o
Do tego ostało się kilka śliwek - super dojrzałych.
Przyszło natchnienie w postaci takiej jednej Kasi, która non stop daje mi kopa do dzielenia się przepisami...
Zobaczymy, co z tego wyjdzie...
Składniki (tortownica 26cm)
650g jogurtu greckiego
3 jajka
3 szklanki mąki
1 1/4 szklanki cukru (w tym cukier wanilinowy - 2 opakowania)
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody oczyszczonej
Ok. 10 śliwek
*wszystkie składniki powinny być w temp. pokojowej
Piekarnik nagrzewamy do 180*C. Tortownicę wykładamy papierem do pieczenia.
Jajka, jogurt i cukier miksujemy razem w misce przez ok. 2-3 minuty. Mąkę przesiewamy z sodą i proszkiem do pieczenia.
Dodajemy do masy i miksujemy, aż składniki się połączą (nie za długo).
Śliwki myjemy. Kroimy w kostkę (w miarę możliwości), dodajemy do masy i mieszamy łyżką.
Całość przelewamy do tortownicy i pieczemy ok. 50-60 minut do suchego patyczka.
Smacznego!
czwartek, 24 października 2013
wtorek, 27 sierpnia 2013
Spaghetti alla Norma
Najprostszy i najsmaczniejszy przepis na makaron? Vege? Oto i on!
Chyba nikt mi się nie dziwi, że tak kocham włoską kuchnię. Jest najsmaczniejsza, zróżnicowana, zdrowa.
Żyć nie umierać :)
Kilka słów o dzisiejszym daniu (źródło: Wikipedia)
Pasta alla norma jest klasycznym daniem kuchni sycylijskiej. Pochodzi z Katanii - włoskiego miasta u podnóża Etny, położonego na wschodnim wybrzeżu Sycylii. (...) Rzekomo nazwa pochodzi od XXI w. opery "Norma" Vincenza Belliniego.
Wspaniała Maria Callas... Posłuchajcie.
Składniki (na 4 osoby lub 2 bardzo głodne ;P)
1 opakowanie sera Ricotta (250 g)
2 bakłażany
5 łyżeczek soli
Oliwa z oliwek do smażenia
300-400g lub po prostu 1 opakowanie spaghetti (wedle uznania)
2 ząbki czosnku, grubo posiekane
Ok. 1/2 łyżeczki pieprzu cayenne
2 puszki pokrojonych pomidorów
Świeża bazylia (mała garstka)
Rozgrzewamy piekarnik do 200*C.
Bakłażany myjemy i kroimy w podłużne pasy ok. 5mm.
Oprószamy je solą z dwóch stron i odstawiamy na ok. 30 min.
Na wyłożoną papierem do pieczenia blaszkę, wykładamy Ricottę i pieczemy ok. 30-35 min.
W międzyczasie grubo siekamy czosnek.
Nastawiamy wodę na makaron i gotujemy wg. opakowania.
Bakłażany odciskamy z nadmiaru wody. Rozgrzewamy oliwę i smażymy z dwóch stron przez ok. 10 min. Ważne, żeby plastry były mocno zrumienione.
Bakłażany wykładamy na talerz wyłożony ręcznikiem kuchennym.
Następnie kroimy w szerokie kawałki.
Na dużej patelni rozgrzewamy oliwę, wrzucamy czosnek i pieprz cayenne, i podsmażamy przez ok. 30 sek.
Dodajemy pomidory. Doprawiamy solą wedle uznania.
Gotujemy na małym ogniu przez 10-15min, do uzyskania konsystencji sosu.
Następnie do sosu dodajemy odlany makaron, bakłażany i mieszamy.
Pozostawiamy na małym ogniu ok. 2 min.
Całość przekładamy do dużej miski. Na wierzchu układamy kawałki ricotty i bazylię.
Smacznego!
Chyba nikt mi się nie dziwi, że tak kocham włoską kuchnię. Jest najsmaczniejsza, zróżnicowana, zdrowa.
Żyć nie umierać :)
Kilka słów o dzisiejszym daniu (źródło: Wikipedia)
Pasta alla norma jest klasycznym daniem kuchni sycylijskiej. Pochodzi z Katanii - włoskiego miasta u podnóża Etny, położonego na wschodnim wybrzeżu Sycylii. (...) Rzekomo nazwa pochodzi od XXI w. opery "Norma" Vincenza Belliniego.
Wspaniała Maria Callas... Posłuchajcie.
Składniki (na 4 osoby lub 2 bardzo głodne ;P)
1 opakowanie sera Ricotta (250 g)
2 bakłażany
5 łyżeczek soli
Oliwa z oliwek do smażenia
300-400g lub po prostu 1 opakowanie spaghetti (wedle uznania)
2 ząbki czosnku, grubo posiekane
Ok. 1/2 łyżeczki pieprzu cayenne
2 puszki pokrojonych pomidorów
Świeża bazylia (mała garstka)
Rozgrzewamy piekarnik do 200*C.
Bakłażany myjemy i kroimy w podłużne pasy ok. 5mm.
Oprószamy je solą z dwóch stron i odstawiamy na ok. 30 min.
Na wyłożoną papierem do pieczenia blaszkę, wykładamy Ricottę i pieczemy ok. 30-35 min.
W międzyczasie grubo siekamy czosnek.
Nastawiamy wodę na makaron i gotujemy wg. opakowania.
Bakłażany odciskamy z nadmiaru wody. Rozgrzewamy oliwę i smażymy z dwóch stron przez ok. 10 min. Ważne, żeby plastry były mocno zrumienione.
Bakłażany wykładamy na talerz wyłożony ręcznikiem kuchennym.
Następnie kroimy w szerokie kawałki.
Na dużej patelni rozgrzewamy oliwę, wrzucamy czosnek i pieprz cayenne, i podsmażamy przez ok. 30 sek.
Dodajemy pomidory. Doprawiamy solą wedle uznania.
Gotujemy na małym ogniu przez 10-15min, do uzyskania konsystencji sosu.
Następnie do sosu dodajemy odlany makaron, bakłażany i mieszamy.
Pozostawiamy na małym ogniu ok. 2 min.
Całość przekładamy do dużej miski. Na wierzchu układamy kawałki ricotty i bazylię.
Smacznego!
niedziela, 25 sierpnia 2013
Torta di ricotta czyli Włoski sernik
Jednym z lepszych przepisów, jakie wpadły mi ostatnio w ręcę jest Torta di ricotta czyli Włoski sernik by Chef Lidia Bastianich.
http://lidiasitaly.com/recipes/detail/1129
Przepis jest naprawdę prosty, a wypiek tak smaczny, że można by zjeść całą foremkę.
Poczytałam trochę w internecie i zauważyłam, że wiele jest wersji bez alkoholu i bez mascarpone, i nie zawsze używa się ciasteczek amaretto, więc zrobiłam taką "tańszą" wersję.
Nie skupiajmy się na szczegółach i przejdźmy do konkretów... ;)
Składniki (na tortownicę o średnicy 20cm)
500g ricotty
4 jajka
100-150g cukru
1/2 łyżeczki soli
1 laska wanilii
Garść rodzynek królewskich
Starta skórka z jednej pomarańczy (lub kandyzowana)
Starta skórka z jednej cytryny
Masło do wysmarowania tortownicy
Bułka tarta do posypania
Rodzynki zalewamy wrzątkiem i odstawiamy do wystudzenia.
Ścieramy skórkę z pomarańczy i cytryny.
Piekarnik nagrzewamy do 180*C.
Oddzielamy jajka.
Żółtka ucieramy z cukrem za pomocą miksera, aż masa będzie jednolita i jasna. Dodajemy ziarenka wanilli i mieszamy drewnianą łyżką.
Dodajemy ricottę, startą skórkę i odciśnięte z wody rodzynki. Całość mieszamy łyżką, aż wszystkie składniki się połączą.
Następnię ubijamy białka na sztywną masę, dodajemy do masy serowej i delikatnie mieszamy.
Całość przelewamy do tortownicy i pieczemy ok. 50-60min na "złoty kolor".
Sernik pozostawiamy w piekarniku i tam go studzimy przy uchylonych drzwiczkach.
Wystudzony posypujemy cukrem pudrem.
PS Ważne jest, aby sernik piec w tortownicy o małej średnicy - najlepiej 20cm.
Torta di ricotta nie "rośnie", że tak powiem, więc im mniejsza foremka tym "wyższy" sernik i wygląda ładniej :)
Smacznego!
http://lidiasitaly.com/recipes/detail/1129
Przepis jest naprawdę prosty, a wypiek tak smaczny, że można by zjeść całą foremkę.
Poczytałam trochę w internecie i zauważyłam, że wiele jest wersji bez alkoholu i bez mascarpone, i nie zawsze używa się ciasteczek amaretto, więc zrobiłam taką "tańszą" wersję.
Nie skupiajmy się na szczegółach i przejdźmy do konkretów... ;)
Składniki (na tortownicę o średnicy 20cm)
500g ricotty
4 jajka
100-150g cukru
1/2 łyżeczki soli
1 laska wanilii
Garść rodzynek królewskich
Starta skórka z jednej pomarańczy (lub kandyzowana)
Starta skórka z jednej cytryny
Masło do wysmarowania tortownicy
Bułka tarta do posypania
Rodzynki zalewamy wrzątkiem i odstawiamy do wystudzenia.
Ścieramy skórkę z pomarańczy i cytryny.
Piekarnik nagrzewamy do 180*C.
Oddzielamy jajka.
Żółtka ucieramy z cukrem za pomocą miksera, aż masa będzie jednolita i jasna. Dodajemy ziarenka wanilli i mieszamy drewnianą łyżką.
Dodajemy ricottę, startą skórkę i odciśnięte z wody rodzynki. Całość mieszamy łyżką, aż wszystkie składniki się połączą.
Następnię ubijamy białka na sztywną masę, dodajemy do masy serowej i delikatnie mieszamy.
Całość przelewamy do tortownicy i pieczemy ok. 50-60min na "złoty kolor".
Sernik pozostawiamy w piekarniku i tam go studzimy przy uchylonych drzwiczkach.
Wystudzony posypujemy cukrem pudrem.
PS Ważne jest, aby sernik piec w tortownicy o małej średnicy - najlepiej 20cm.
Torta di ricotta nie "rośnie", że tak powiem, więc im mniejsza foremka tym "wyższy" sernik i wygląda ładniej :)
Smacznego!
Subskrybuj:
Posty (Atom)



